Schichau- Zamech- Alstom

Po II wojnie światowej w odlewni uruchomiono żeliwiaki, w tyglowych piecach topiono metale nieżelazne, uruchomiono martenowski piec do wytopu stali. Wprowadzono wiele nowych technologii oraz technik odlewniczych. 1 maja 1990 roku utworzono Spółkę ABB Zamech Ltd.

Zamech był jednym z najlepszych zakładów w Polsce, jednak w porównaniu z zagranicznymi firmami, wypadał raczej "miernie", głównie z powodu mało nowoczesnych technologii produkcji. Dlatego też rozpoczęto restrukturyzację zakładu. W 1992 roku wdrożono technologię i metalurgię ze wspomaganiem komputerowym. Później zbudowano instalację odpylania pieców łukowych i zunifikowano technologię mas formierskich i rdzeniowych. Po kilku latach zakład jako pierwszy w Polsce otrzymał certyfikat z serii ISO 9000. W 1995 roku zbudowano instalację regeneracji mas formierskich.

Sukcesy zakładu były duże jednak pamiętano o jednych z najważniejszych rzeczy- ochronie środowiska naturalnego a także higienie pracy. " Zamontowano urządzenia do brykietowania zużytych mas formierskich, zainstalowano chłodnię wody, wymieniono odpylacze układu wentylacji stanowisk szlifowania śrub i płatów okrętowych śrub nastawnych, a równocześnie wprowadzono systematyczne badania wód pobieranych i odprowadzanych do rzeki Elbląg, ścieków sanitarnych, emisji pyłów i gazów do atmosfery, odpadowych mas formierskich, żużli hutniczych i szlamów"."Efekt tych kompleksowych działań to zdobycie przez Zakład Metalurgiczny ALSTOM Power Spółka z o.o. wszystkich możliwych certyfikatów, potwierdzających wysoką jakość produkcji, doskonałe warunki bhp i nie szkodzenie środowisku naturalnemu".*

Pracownicy zakładu wysyłani są na staże zagraniczne. Okazuje się, że Alstom Power to jedne z najlepszych zakładów tego typu w Europie." Mamy olbrzymie możliwości produkcyjne, jesteśmy konkurencyjni w cyklach wykonawczych odlewów i praktycznie podejmujemy się realizacji każdego projektu"- mówi Henryk Niburski, specjalista ds. rozwoju inwestycyjnego Zakładu Metalurgicznego ALSTOM Power Spółka z o.o.

 

 

* cytat z dwutygodnika "Tydzień w Elblągu"